Delimitări contextuale - Cristian Ruţă-Fulger

[...] Początkowe zainteresowanie artysty kartograficznym rozplanowaniem płaszczyzn przestrzeni obrazowej oraz ogólnymi zależnościami między barwami, na które miał wpływ okres rozwoju akademickiego, z czasem ewoluuje w kierunku wolnej kompozycji malarskiej. W części prac przynależnych programowo do abstrakcjonizmu głębsze warstwy obrazu konkurują z geometrycznym rygorem iluzji perspektywicznej. Ostrożny witalizm odkrywania dynamicznych struktur przestrzennych, dzięki szczerości i zaskakującej sile wyrazu barw, będących dowodem wrodzonego talentu artysty, pozwala zachować autentyczność przekazu autora. Energiczne pociągnięcia pędzlem otwierają przed nami alternatywne wymiary przestrzenne i/lub czasowe, w oparciu o percepcję intuicyjną. Intelektualizacja akcentów emocjonalnych, wpisanych w neoekspresjonizm abstrakcyjny, przywołuje na drugim planie serię wysublimowanych aluzyjnych sugestii odnoszących się do materialnego świata form organicznych i nieorganicznych. [...]
Livius George Ilea, Delimitări contextuale, Tribuna, nr 108, 1-15 marca 2007, Cluj-Napoca.

]...] Ruţă-Fulger obraca się w świecie, który sam sobie namalował. Świecie bajki i abstrakcji. Czemu abstrakcji, a no dlatego, że tak mu najłatwiej przekazać to co widzi, to o czym myśli bez narażenia się na zarzut wścibstwa i przekłamania rzeczywistości.
On nie obserwuje świata, On świat interpretuje. Może właśnie dlatego się podoba, bo nie wymaga od nas deklaracji, zajmowania stanowiska wobec jakiegoś tam problemu. U niego nie ma problemu. Świat jest kolorowy, dobrze zakomponowany, jak w bajce o królu Maciusiu Pierwszym. Bajki zwykle  dobrze się kończą i dlatego nam się podobają.
Każdy z nas chciałby posiadać bajkę na własność, do tego stopnia, żeby się w niej znaleźć na zawsze. Może tym razem uda się w nią wskoczyć i kolorowo, niezobowiązująco zatańczyć?
Marian Gołogórski, Kwiecień 2010, Kraków

Każda podróż niosąc w sobie stymulującą twórczo siłę nowego, może być jednocześnie drogą do odkrywania samego siebie. Zetknięcie się z nowym środowiskiem lub z innymi nowymi sposobami wyrażania twórczości, może w przyszłości przynieść owocne efekty. Od zawsze pozostawałem pod wrażeniem duszy i atmosfery starego miasta. To właśnie tu nieustannie przyciągało mnie połączenie elementów średniowiecznych z współczesnymi, tego co nowe ze starym. W części prac odtwarzam wyimaginowane konstrukcje, które swój początek biorą nieraz z rzeczywistego kontaktu z architekturą. Również przestrzenie natury mają niemały wpływ na moją twórczość, a wrażenie jakie na mnie wywierają przenoszę następnie w abstrakcję, pozostawiając z realnie istniejącego przedmiotu-obrazu emocję, wrażenie pobudzone grą koloru i światła; rzeczywisty obraz będąc tylko pretekstem do swobodnej gry kompozycji i wyobraźni. Będąc poniekąd związanym z południem, tkwiłem w przekonaniu, że ojczyzną barw jest właśnie samo południe. I było dla mnie zaskoczeniem, jak odkryłem fascynującą grę światła i koloru w części północnej kontynentu, co utkwiło mi głęboko w pamięci. Zmieniając miejsce pracy twórczej, żyjąc w rożnych środowiskach, zmienia się nasza percepcja, ewoluują poglądy artystyczne, bowiem nie pozostajemy zawsze tacy sami.
Cristian Ruţă-Fulger, z katalogu wystawa grupy KRoma w Nowohuckie Centrum Cultury, luty 2014, Kraków

Copyright Cristian Ruţă-Fulger 2010-2016 dederuta@yahoo.com